O oj nie budźcie go, mego kochanego.
Oj bo cygańskie słoneczko jeszcze śpi...
Aj dana liii liii dana, prawda dawno znana,
póki cygańskie słoneczko jeszcze śpi...
Moje ty kochanie, czarny mój cyganie,
na szerokim stepie, znów pójdę za tobą w tan.
Aj dana liii liii dana, prawda dawno znana,
kiedy cygańskie słoneczko zacznie lśnić.
Jadą Cyganie, pędzą w cztery konie,
ona w samym środku, a on po prawej stronie.
Aj dana liii liii dana, prawda dawno znana,
kiedy cygańskie słoneczko zacznie lśnić!
Wszyscy braćmi być powinni!
Oj, oj! - prawda święta!
Bo rodzili się niewinni
Żyd i goj!
Kto tę prawdę zapamięta?
Oj, oj! - nie od święta
Wszyscy braćmi być powinni!
O, jo, joj!
Bogiem się należy cieszyć!
Oj, oj! - prawda świeta!
Choć czasami może zgrzeszyć
Żyd i goj!
Kto te prawdę zapamięta?
Oj, oj! - nie od świeta
Bogiem sie należy cieszyć!
O, jo, joj!
Trzeba śpiewać, trzeba tańczyć!
Oj, oj! - prawda święta!
Zanim bedą dzieci niańczyć
Żyd i goj!
Kto te prawdę zapamięta?
Oj, oj! - nie od święta
Trzeba śpiewać, trzeba tańczyć!
O, jo, joj!
Dzieci bedą razem rosły!
Oj, oj! - prawda święta!
Razem wejdą w wiek dorosły
Żyd i goj!
Kto tę prawdę zapamięta?
Oj, oj! - nie od świeta
Dzieci bedą razem rosły!
O, jo, joj!
Młodzi lepszy świat zbudują!
Oj, oj! - prawda świeta!
Bo tak samo przecież czują
Żyd i goj!
Kto tę prawdę zapamięta?
Oj, oj! - nie od święta
Młodzi lepszy świat zbudują!
O, jo, joj!